12/27/2013

Pierwsza większa podróż. Dzień 6,7,8,9: Granada

24.12 czyli Wigilię spędziłam w podróży z Lagos do Sevilli, z krótką przerwą w Sevilli i dalej do Granady, gdzie wieczorem mieliśmy fajną międzynarodową kolację. Wszyscy poznaliśmy się przez couchsurfing i ja dość nawet zaktywowałam swój profil dzięki temu wyjazdowi.

I jeszcze Granada słynie z dobrych tapas i właśnie z tapas dodawanych za darmo do picia. Nie zawsze, nie wszędzie, ale rzeczywiście tak może być. Poza tym dużo, dużo do wyboru ;)
Cały następny dzień (25.12) padało, za to 2 kolejne dni intensywnie zwiedzałam i podziwiałam wszystko ;) Widoki przede wszystkim.

Najpiękniejsza jest Alhambra - ogromny pałac. Trzeba tu być i zobaczyć te wszystkie detale!
 

















 

Na całą Alhambrę z zewnątrz najpiękniejsze widoki są z dzielnicy Albayzin. Sama w sobie też jest najfajniejszą do spacerowania, bo najstarszą w mieście, z białymi budynkami, na wzgórzu.



Miasto ma bardzo dużo wpływów Arabskich i stąd też całe mnóstwo różnych sklepików i drobiazgów.



No i wreszcie samo centrum miasta, katedra i uliczki.
Szpital ;P
 
 
 
Banuelos.

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz

Wpisz swój e-mail - nie przegapisz wpisu :) / Follow by Email :) Don't miss a post!